Dawno Temu w Domu ep. 2 – Willa mieszczańskiego aptekarza

Dlaczego pokazuję Ci tą willę i dlaczego wogóle się nią zainteresowałam? Jeśli zaglądasz na mojego bloga często wiesz, że jestem przeciwna typowej, powtarzalnej, sztampowej architekturze dzisiejszej naszego kraju. Pośród wielu paskud, szkarad, gargameli czy przeciętniaków taka perełka widoczna jest jak na dłoni. Nie mam nic przeciwko klasycznym formom architektonicznym albo jak wolisz – klasycyzującym.. Mam wiele do zarzucenia bezmyślnemu kopowaniu, nieudowlnej próbie powielania słownictwa Polskiej architektury regionalnej w zmodyfikowanych pseudo nowych wariantach… 

Rok temu przejeżdżając przez podkarpackie miasteczko Dynów zatrzymałam się przy ulicy by zrobić kilka zdjęć umierającego domu.
Podejrzewam, że był on jednym z piękniejszych w swoim czasie, mieszkała w nim bogata rodzina a sąsiedzi i przyjezdni zachwycali się jego architekturą.

Niewiele wiem na temat tego domu. Podobno była to willa żydowskiego aptekarza.

Budynek obecnie znajduje się tuż przy głównej ulicy miasteczka Dynów (w pobliżu cmentarza żydowkiego), jest ogrodzony i niszczeje. Mniemam że jest to spowodowane problemami własnościowymi.. może brakiem możliwości identyfikacji właściciela albo jego przodków?
Jeśli przypadkiem trafiłeś tu i wiesz coś na temat tego domu – pisz – chętnie dowiem się jego historii ;]

Dlaczego pokazuję go i dlaczego wogóle się nim zainteresowałam? Jeśli zaglądasz na mojego bloga często wiesz, że jestem przeciwna typowej, powtarzalnej, sztampowej architekturze dzisiejszej naszego kraju. Pośród wielu paskud, szkarad, gargameli czy przeciętniaków taka perełka widoczna jest jak na dłoni. Nie mam nic przeciwko klasycznym formom architektonicznym albo jak wolisz – klasycyzującym.. Mam wiele do zarzucenia bezmyślnemu kopowaniu, nieudowlnej próbie powielania słownictwa schematu Polskiej architektury regionalnej w zmodyfikowanych starych wariantach

willa_aptekarza_dom_mieszczański_przedwojenny_dynów_dawno_temu_w_domu_2

WIdoczna część połaci mansardowego dachu willi

willa_aptekarza_dom_mieszczański_przedwojenny_dynów_dawno_temu_w_domu_3

Wejscie do willi – schody symetryczne, obszerny taras pod portykiem

willa_aptekarza_dom_mieszczański_przedwojenny_dynów_dawno_temu_w_domu_7

Widok elewacji frontowej – wejście

willa_aptekarza_dom_mieszczański_przedwojenny_dynów_dawno_temu_w_domu_9

Obszerna „weranda” przy głównym wejsciu

willa_aptekarza_dom_mieszczański_przedwojenny_dynów_dawno_temu_w_domu_5

Strefa wejściowa willi

willa_aptekarza_dom_mieszczański_przedwojenny_dynów_dawno_temu_w_domu_4

Willa mieszczańskiego aptekarza z Dynowa – widok od strony ogrodu

willa_aptekarza_dom_mieszczański_przedwojenny_dynów_dawno_temu_w_domu_6

Romantyczna, prawda? Bardzo chętnie kupiłabym taki obiekt, ale jego stan techniczny niestety nie pozostawia wielkich złudzeń.. Dom nie ma również przedpola. Nestety jest bardzo blisko chodnika, ruchliwej ulicy i w bardzo kiepskim sąsiedztwie „normalnej” architektury.. Pomarzyć jednak zawsze można – prawda?? ;]

Z razcji tego, że nie mam czasu dzisiaj wyszukiwać dla Ciebie pomysłów na wnętrza pokzuję Ci ciąg dalszy mojej przygody z „Dawno temu w Domu” ;] Pierwszy odcinek z serii Dawno Temu w Domu znajdziesz tutaj – pokauję Ci piękne zdjęcia drewnianych miniatur drewnianej architektury sakralnej które to odkryłam całkiem przypadkiem w Myczkowcach ;]

Pani Dyrektor Architekt ;]

VN:F [1.9.22_1171]
PODOBAŁ CI SIĘ ARTYKUŁ? OCEŃ GO!
Rating: 10.0/10 (3 votes cast)
Dawno Temu w Domu ep. 2 - Willa mieszczańskiego aptekarza, 10.0 out of 10 based on 3 ratings

About Pani Dyrektor

Architekt o Architekturze | Perfekcyjna Niedoskonałość | Jestem Architektem a to mój Blog Architektoniczny.
„Zainspiruj się!” – te słowa znajdziesz w prawie każdym moim poście.
Dlaczego? Lubię pokazywać, podsuwać pomysły, zadawać pytania, szukać odpowiedzi, tworzyć koncepcje, wyszukiwać nietypowe rozwiązania.

6 komentarzy

  1. Witam, tak się składa, że mieszkam w Dynowie i wiem co nieco na temat tego domu. Więc jest grubo przedwojenny, po wojnie mieściło się tu Gimnazjum Dynowskie , w latach 70 tych był internat Liceum Dynowskiego do końca lat 80 tych. Potem przyszły ciężkie lata dla tego budynku. Nie ma właścicieli, mało tego , ktoś płacił podatki i zgłosił roszczenia i tak jest do dziś. Płakać się chce jak się patrzy jak dom umiera i nie ma na to lekarstwa. Pozdrawiam Jerzy z Dynowa

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Bardzo miło mi, że napisał Pan! ;] Już raz zdarzyło mi się spotkać w internecie właściciela jednego z moich „dawnych domów”. Bardzo żałuje tej willi … ;[ Nie dość, że wchłonęło ją miasto to jeszcze zabierają chaszcze, zgnilizna i zwyczajna starość… ;[ Myślę, że powinna być w Państwie instytucja, która Pro Publico Bono zajmuje się ratowaniem takich obiektów. Niestety tam na górze mają inne „priorytety” w stylu własnej kieszeni choćby …
      Pozdrawiam również! (Mam jeszcze jeden dom z Dynowa –> taką starą chatę drewniana „za zakrętem” (przy skręcie na prom). Zrobię o niej wpis niedługo specjalnie dla Pana!

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)
  2. Z racji zawodu bywałam w małych, zacisznych miejscowościach i w kazdej znajdzie się takie małe cudeńko. Najczęsciej mocno zniszczone, albo oszpecone przybudówkami. Ależ ile razy to marzyłam „mieć kasę i odrestaurować”.

    Zawsze zastanawiałam się dlaczego bogaci budują tandetne pseudo-pałace zamiast odrestaurować niszczejący pałacyk? Aż tak bardzo przeszkadza im nadzór konserwatorski?
    Albo niszczejące „świdermajery”, gdy w okolcy rosły jak na drożdżach paskudne wille.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Taki remont czy odbudowa – bo często trzeba zostawić samą skorupkę – jest podwójnie jak nie potrójnie droższy od nówki. Wybierają budowę 500m-go domu niż remont. poza tym przy remoncie lubią wypływać setki kłopotów. Ludzie są leniwi i wygodni – nie lubią kłopotów. A szkoda,bo moim zdaniem powinna być to kwestia ambicji.

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: +1 (from 1 vote)
  3. Marzenie ! ale takie marzenie musi mieć odpowiedni kontekst…wielki park ze starym drzewostanem – mógłby być nawet miejski – ogólnodostępny, ale taki budynek musi mieć takie przynależności… w ciasnej zabudowie miejskiej na malutkiej działeczce zostałby pozbawiony swej dostojności… do tego zapewniałby kilka miejsc pracy (ogrodnik, konserwator itd.) Piękne marzenie ;-)

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)
    • Niestety ten budynek ma kiepściutki kontekst ;[ Dlatego z resztą zdjęcia są takie „bliskie”… Może kiedyś kiedy będę jeszcze tamtędy przejeżdżać zrobię zdjęcia z kontekstem i do tego art. o samym kontekście.. Niestety Willa ta została zjedzona przez miejską zabudowę bardzo kiepską (zrozumiałe bo to bardzo małe miasteczko). Od końca tarasu wejścia do publicznego chodnika jest max 10m. Dom jest bardzo duży więc odczuwa się go dopiero z ulicy albo z przeciwnej strony ulicy, niestety – tam odczuwa się jeszcze bardziej kontekst.. ;[
      Ale tak – marzenie jest bardzo piękne ;] – Pozdrawiam!

      VN:F [1.9.22_1171]
      Rating: 0 (from 0 votes)

Leave a Reply

Your email address will not be published.

.: PaniDyrektor.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Piwniczka na wino, winiarnia, miejsce na wino w Twoim domu

Domowa winiarnia jest bardzo modnym pomysłem. Smakosze wina poszukują nie tylko rozwiązań na eksponowanie swojej kolekcji, potrzebują również miejsca w...

Zamknij