Czy Typowy Projekt Domu z Katalogu Jest Najtańszym Rozwiązaniem?

Inwestorzy szukają u wuja Google frazy „projekty typowe sens”. Poruszyło mnie to, gdyż jeśli szukali u mnie mogli odejść nie uzyskawszy na swe pytanie wyraźnej odpowiedzi.

W ujęciu ogólnym projekty typowe nie mają sensu wcale. Są jednak wyjątki od reguły.

Na NIE:

1. Projekty typowe to średnia z całej architektury mieszkaniowej kraju i okolic. To znaczy, że to średnia – nic pięknego. Inwestor w 90% nie zna się wcale na tym, co jest ładne, dlatego przeważnie  tego co brzydkie od ładnego nie odróżnia Brzydkie typówki zdarzają się wyjątkowo często, bo firmy skupujące od architektów owe projekty liczą raczej na powiększenie katalogu, niż na jakość opracowań. Wydawcy katalogów wiedzą, że kupują brzydki/kiepski projekt, obniżają jego cenę, co powoduje, że kupuje się go częściej itd..

2. Jeśli jesteś Inwestorem szukającym najtańsze projekty typowe, niestety znaczy to, że na budowę domu wogóle Cię nie stać, a jeśli nawet uda Ci się go jakimś cudem wykończyć, do końca życia będziesz pracować na koszty jego utrzymania.
3. Koszt adaptacji projektu typowego ok 150m kw do działki, która nie jest płaska jak placek to od 5 tys. zł w górę (plus oczywiście ok 2,5tys. za projekt). Za tą cenę można już pytać o projekt indywidualny u architektów. Za 10 tys. jest całkiem prawdopodobne, że indywidualnego jakiś architekt się podejmie.
4. Projekty typowe często adaptuje się nie tylko „do działki”. Dodanie piwnicy, tarasu, balkonu, przesunięcie konstrukcji – im więcej zmian, tym droższa adaptacja, a tym samy zbliżanie się do ceny projektu indywidualnego, dzięki któremu można wybudować ów dom marzeń i uzyskać wiele porad architekta – osoby, która zna się na tym, co tak na prawdę dla Inwestora dobre, a co jest tylko jego nietrafionym pomysłem.
5. Wybrany przez Inwestora projekt typowy często musi być adaptowany wewnątrz przez architekta i tak, gdyż projekty typowe zawierają błędy, które firmy publikujące katalogi pomijają ze względu na nieopłacalność nanoszenia poprawek i kończy się to tym, iż Inwestor i tak płaci sporo za adaptację. Tak czy siak – lepiej skonsultować chociaż zakup z architektem.
6. Ostatnio znalazłam kolejny argument na nie: 

W świetle prawa architekt adaptujący przejmuje wszelkie prawa i obowiązki projektanta, jako uczestnika procesu budowlanego i odpowiada za wszystkie rozwiązania zawarte w projekcie.” 

Oznacza to, że architekt ew. odpowiada za wszystkie głupoty z niedorobionej typówki, a przecież wiadomo, że przeważnie adaptujący po macoszemu traktują typówki, jako „nieswoje” i podpisują w ciemno, albo rzucają ledwie okiem. Osobiście – nie chciałabym odpowiadać za projekt, którego nie jestem autorką, jedynie marną kopistką.. 

Na TAK:

1. Jeśli zakupiło się płaską jak naleśnik działkę, dobrało projekt do jej usytuowania względem stron świata i ABSOLUTNIE NIC nie chce się ZMIENIAĆ to jest to najtańsze rozwiązanie.
2. Jeśli jesteś Inwestorem, który nie wie czego chce, ma 1000 pomysłów na minutę etc, to wybierz typówkę zanim „zabijesz” architekta swoimi wspaniałymi pomysłami i zanim on doliczy Ci kolejne 5tys. za „zawracanie dupy”.

Wiele krajów nie ma instytucji projektu typowego, albo zeń zrezygnowało. Dlaczego? Bo zamiast zapłacić architektowi 2-3tys. za koncepcję, płacimy firmie, która skupuje projekty od architektów jako indywidualne wraz z prawami autorskimi. Z punktu Inwestora – bez znaczenia, ale – dlaczego jest trend na kupowanie „chińszczyzny” a nie „produktu rodzimego”? Projekty typowe to takie chińczyki właśnie. Smutnie sprzedane za 5 tys. przez autorów, potem pomnażane i sprzedawane 100x po 2 tys. przez firmę-molocha, która ma gdzieś wygląd krajobrazu, jego rodzimą architekturę, czy krzewienie nowych technologii i współczesnego podejścia do budownictwa.

Dzisiaj żyjemy wśród wszechobecnego architektonicznego bałaganu. Krajobraz taki jak ze zdjęcia do dzisiejszego posta.. Smutne.

c.d.n.
Pani Dyrektor Architekt

VN:F [1.9.22_1171]
PODOBAŁ CI SIĘ ARTYKUŁ? OCEŃ GO!
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

About Pani Dyrektor

Architekt o Architekturze | Perfekcyjna Niedoskonałość | Jestem Architektem a to mój Blog Architektoniczny. "Zainspiruj się!" - te słowa znajdziesz w prawie każdym moim poście. Dlaczego? Lubię pokazywać, podsuwać pomysły, zadawać pytania, szukać odpowiedzi, tworzyć koncepcje, wyszukiwać nietypowe rozwiązania.
.: PaniDyrektor.pl
Przeczytaj poprzedni wpis:
Miejsce Na Psią Kupę

Czy projektowanie takich elementów otoczenia powinno być zadaniem architekta? Tak, gdyż to element małej architektury jest tak samo ważny jak...

Zamknij